Ogród zimowy

Ogród zimowy w bloku? Może się da.

Zupełnie nie mogę się zmobilizować do systematycznego pisania, ale jest tyle do zrobienia, tyle tematów i zagadnień do rozpoznania, że niestety ciężko mi na to znaleźć czas. Piszecie, że pierwszy tekst Wam się spodobał, że ma fajną formę i wciąga. Bardzo to miłe, choć zupełnie się nie spodziewałam, że ja baba od remontów mogę kogoś wciągnąć swoimi bazgrołami.

A więc u mnie po staremu rozwijam swoją pasję, jaką stało się projektowanie i remontowanie mieszkań, jak i domów. Nie mam pojęcia jak taką osobę nazwać, bo projektant zazwyczaj projektuje i ewentualnie nadzoruje prace i to jest ok, ja natomiast oprócz tego jeszcze biorę czynny udział, na miarę moich możliwości, w procach remontowych. Kuję, szlifuję i noszę zaprawę, potocznie mówi się, na taką osobę, że jest od trzepania worków po cemencie :) No to ja właśnie taka jestem.

No i mam ostatnio całkiem nową zajawkę, choć oczywiście w dziedzinie remontowo-budowlano-projektowym ;) Ogrody zimowe.

Jak nie wiecie, o co chodzi, to poczytajcie tu Wintergarten, i zobaczcie tu
http://www.wintergarten.pl/ogrody, jak to wygląda i o co chodzi.

Oczywiście temat wcale nie jest nowy, choć ostatnio nabiera rozpędu, bo jak wiadomo na dworze smog i nawet spacer w lesie może być zabójczy :( więc taki ogród we własnym domu to idealny filtr powietrza i fabryka tlenu. I tak jak przy domu wolno stojącym nie ma problemu z dostawieniem czegoś takiego, chyba że finansowy, tak już zorganizowanie tego w bloku czy apartamentowcu jest sporym wyzwaniem.

Tak, tak dobrze się domyślacie, da się to zrobić, oczywiście na odpowiednio mniejszą skalę, ale da się. Szczęściarzami są mieszkający na poddaszach, strychach i ostatnich piętrach, ci mogą powalczyć o kawałek dachu i tam postawić prywatną oranżerię bądź taką w kooperacji z sąsiadami. Niestety na niższych kondygnacjach jest zdecydowanie gorzej, o ile posiadacze balkonów nadal mają fory, tak ci bez nich mają naprawdę trudny orzech do zgryzienia. I tu zaczyna się moja rola, lubię trudne a wręcz przez niektórych uważane za niemożliwe, sprawy. Mam już kilka pomysłów jak można to zorganizować przy odrobinie pomocy nowoczesnej techniki, w zwykłym blokowym mieszkaniu. Ale o tym to już następnym razem, musicie uzbroić się w cierpliwość 🙂

2 myśli do „Ogród zimowy w bloku? Może się da.”

  1. Oj marzy mi się taki ogród zimowy, z pięknymi roślinami tropikalnymi i hamakiem, ale nie mam opcji choć może coś podpowiesz, jak to zrobić w bloku 🙂 Czekam na propozycje.

    1. Napisz mi proszę coś więcej, może pomogę, naprawdę da się zrobić cuda nawet na małych powierzchniach, rośliny są różne, małe i duże, wymagające i odporne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.